Namaszczenie chorych – przyjąć albo nie, przecież jeszcze nie umieram!? Z takim spojrzeniem na sprawę sakramentu chorych można spotkać się dość często (wczoraj otrzymałem telefon z prośbą by udzielić Sakramentu Namaszczenia osobie, która już zmarła). Chciałbym, więc trochę przypomnieć, czym jest ten sakrament, kiedy go przyjmujemy i co nam daje!
Cytuję wypowiedz Księdza Piotra " ... Dalej: jeśli przyjaźń zaczyna się zmieniać w cos więcej i dąży do miłości czyli oddania siebie w całości drugiej osobie - to uważam że nie było przyjaźni......" niestety zupełnie nie zgadzam się z tą wypowiedzią, ponieważ czasem sympatia w przyjaźni jest tak silna że przeradza się w miłość, zupełne oddanie drugiej osobie, nagle zdajemy sobie sprawę z tego że zrobilibyśmy dla drugiej osoby wszystko ... i owszem nagle pojawia sie miłość, ale czy ksiądz na prawde uważa że to oznacza że nie było prawdziwej przyjaźni ? Ja uważam zupełnie przeciwnie, tylko z prawdziwej, cudownej przyjaźni może powstać szczęsliwy związek na lata. Wiem co mówię, bo przyjaźń to czas na poznanie drugiej osoby jak samego siebie jeśli twój przyjaciel, twoja przyjaciółka jest w jakimś stopniu odzwierciedleniem Ciebie i wiesz że już nie umiesz bez niej, bez niego żyć - to dopiero jest miłość .... przyjaźń zawsze zostaje, jesli jest prawdziwa i przerodzi się w miłość - kochankowie zawsze zostaną przyjaciółmi.
" ... w miłości niezbędna jest przyjaźń "
Mnie również interesuje zdanie Księdza Piotra na ten temat, co z osobami które urodziły się np. w rodzinie ktora nie chodzi do koscioła przez co dziecko nie miało np chrztu, ale samo pogłębiało w czasie dorastania tą wiedzę "religijną" chodziło na msze żyło przykaniazania Bożymi .... i przede wszystkim ma w sobie głęboką wiarę ?
Witam serdecznie jezeli ksiądz odpowiada na zadane pytania to moze i uzyskam odpowiedz na moje; ksiadz a sex ;znam to i wiem jak to jest chwila zapomnienia i stalo sie zgrzeszylam z ksiedzem i załuje ze zdradzilam nie siebie ale samego Boga stanełam na drodze czlowiekowi ktory wybral inna droge duzo mozna byloby o tym mowic ale jezeli mozna z ksiadzem jakis kontakt to bardzo bylabym wdzieczna i rozmowa napewno by mi pomogla bardzo cierpie z tego powodu pozdrawiam gosiaczek
Witam Serdecznie Wszystkich! Odnośnie nowego tematu ... więc ja mam tu takie małe zapytanie... ostatnio przeczytałam , że nie odróżnienie miłości od namiętności jest grzechem ... gdzie jest ta granica? Ja mam chłopka i chciałabym nu okazywać moje uczucia , jak to robić ? Czy Pocałunek może być już grzechem? Jak myślicie ... Pozdrawiam . (Napisał Raj) witam wszystkich! ja osobiście uważam że pocałunek nie jest grzechem! jeżeli by tak było to świat składał by się z samych grzeszników! nie no wydaje mi się że to by była mała przesada a co o tym Piosik myśli?? (Napisała Peja)
W ankiecie postawiłem niedawno pytanie: jakim jestem katolikiem? Ciekawi mnie jednak Wasze rozumienie postawionych sformułowań: a) wierzący i praktykujący b) wierzący i nie praktykujący c) tylko z metryki chrztu ... Napiszcie co według Was oznaczają te określenia! Pozdrawiam serdecznie! (Napisał Ks.Piotr)
Zastanawiam się jak to jest? - że ludzie gdy mieszkają w danej miejscowości uczęszczają na Mszę św., korzystają z sakramentów ale tylko gdy wyjadą na wakacje rzadko idą na Mszę św. albo wcale. Co o tym sądzicie? Jakie jest wasze uczestnictwo we Mszy św. w wakacje? (Napisał Ks.Piotr)
Zakończ swój dzień rytuałem, wyraź przez to, że był to Twój dzień, dzień, który otrzymałeś w darze i który zwracasz Temu, kto ofiarował Ci całe Twoje życie.
" ... w miłości niezbędna jest przyjaźń "