Szukaj
Login
Haslo
Zapamiętaj
Sens życia
PDF Drukuj Email

 

Spotykam się nieraz ze stwierdzeniem wśród młodzieży że "życie jest bez sensu" - dlaczego tak uważają i co może być tego powodem?! Jeśli masz jakieś propozycje uzasadnienia tego pytania - napisz! (Napisał ks.Piotr)

 

Myślę, że powodów może być bardzo wiele. Niestety takie podejście do życia często powoduje apatię i zniechęcenie, a powinno być raczej motorem do poszukiwania tego sensu w swoim życiu, zaangażowania się . (Napisał Gofr)


A co uważasz tutaj za "zaangażowanie". nie łatwo przecież człowiekowi robić coś, działać jeśli pustka w sercu.. (Napisał ks.Piotr)


Kiedy pytam "jaki jest sens życia, mojego życia?" staram się sama znaleźć coś co mnie w nim zainteresuje, odkryć to. Chętnie przyjmę pomoc kogoś, ale też sama chcę to znaleźć i wierzę w to. Natomiast twierdzenie, że życie jest bez sensu spycha odpowiedzialność za ten stan rzeczy na okoliczności, jest to niezależne ode mnie i w związku z tym nic nie będę robić. Jeśli znajdzie się ktoś, kto będzie chciał mi pomóc, to z całym spokojem zrzucę tę odpowiedzialność na niego" ty masz mi powiedzieć co to jest" i jeszcze musi się to mi podobać, bo jak nie to znowu powiem ,że życie jest bez sensu i wrócimy do punktu wyjścia. Pustkę w sercu mogę wypełnić tylko sama, nikt tego za mnie nie zrobi!! Może mnie czasem ukierunkować, "popchnąć" ale nie ciągnąć za sobą. Uff... ale się rozgadałam. (Napisał Gofr)


Pan Jezus gdy powoływał swoich uczniów, mówił do nich "Pójdź za mną..." czyli pozwalał im zadecydować, jaką drogę mają wybrać, czy iść za nim z całą konsekwencją swego wyboru, czy iść inną swoją drogą.
Podobnie ma się np. z lekarzem , który wypisuje receptę - on proponuje lekarstwa, które mamy zażywać ale wszystko zależy czy my będziemy Go słuchali.
Bóg człowiekowi proponuje, przyjaciel proponuje doradza ale człowiek musi sam zdecydować!
(Napisał ks.Piotr)


Cóż... to pytanie jest bardzo ogólne... często zadaję sobie to pytanie, jednak w nieco innej postaci, a mianowicie " co jest moim powołaniem?"... różnica jest między "co jest sensem mojego życia" i "jaki jest sens mojego życia?" pierwsze to rozważanie nad wartościami w pozytywnym znaczeniu, chęć wiedzy o swoim życiu i jego przeznaczeniu, drugie to... coś w stylu "po co to wszystko? - po co ja w ogóle żyję?". Kiedy człowiek szuka prawdziwego sensu życia, to tak naprawdę szuka Boga, tylko nie zawsze o tym wie... On jest przecież sensem życia, On je nam dał i On chce być w jego centrum!!! (Napisała Safcia)


temat: "sens życia" hmn... bardzo sensowny i chyba potrzebny, bo przecież po coś żyjemy na tym świecie, nie jesteśmy od tak sobie. Bardzo mi się spodobało to co napisałaś/łeś Safcia. Masz racje, że "Kiedy człowiek szuka prawdziwego sensu życia, to tak naprawdę szuka Boga, tylko nie zawsze o tym wie". Zgodzę się także w pełni z ostatnim zdaniem. Ja sama choć miałam dobre (jeśli można to tak określić) życie, przyjaciele, dobra szkoła, zespół taneczny, wszystko było ok, a jednak czegoś mi brakowało, czułam pustkę. Dlaczego??? by się ktoś mógł spytać. Dlatego, ze to tak naprawdę wszystko przemija i nie wiemy, czy będziemy jeszcze żyli rok a może 5, a może ....to nie świat lecz niebo jest nasz ojczyzną i one nie będzie trwać ileś lat lecz wieczność!!! Czyż to nie wspaniale!!!! O sensie życia można pisać wiele, ale najważniejsze to pamiętajcie Drodzy internauci, jeśli go nie macie to szukajcie zaciekle bo Bóg daje się znaleźć tym, którzy Go szukają, a naprawdę warto !!! Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. życzę owocnego szukania :-] (Napisał Gość)


Witam wszystkich i od razu chciałbym zapytać co ma oznaczać to zdanie, że "życie jest bez sensu". Według mnie w samym sformułowaniu zdania pojawił się błąd logiczny. Dlaczego? Bo gdy używa się słowa >życie< to w samym jego nośniku zawiera się sens. Życie zatem nie może być bez sensu - Ono może stać się łatwe lub trudne, szczęśliwe lub mniej szczęśliwe idt. ale nie może w swojej istocie stać się "bez sensu". Bóg jako rzeczywisty dawca każdego życia oddziaływując na małżonków, którzy mogą dać sobie tylko jedną odpowiedź, którą jest miłość pośredniczą w tym przepięknym planie zbawienia, a zatem już u samego źródła, którym jest Kochający nas Pan Bóg wypływa sens ludzkiej egzystencji. Gdzie zatem upatrywać takiego patrzenia na świat, na swoje życie? według mnie dzisiejszy człowiek za wszelką cenę chce osiągnąć coś, co nie jest tak naprawdę w stanie osiągnąć bez czerpania ze źródła o którym powiedziałem wcześniej. Chcemy dzisiaj osiągnąć coś co nie należy do ludzkiej natury, a nie osiągając to obwiniamy wszystkich począwszy od rodziców i kończąc na Bogu - przy tym siebie pomijamy, co może doprowadzić nas do jeszcze większej frustracji. muszę kończyć ale jeszcze dzisiaj się odezwę pozdrawiam kl. Mariusz



"Czym całe życie? szaleństwem, Czym życie? Iluzji tłem snem cieniów, nicości dnem. Cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem życie jest całe, a nawet sny są tylko snem". Nie mam zamiaru nikogo dołować, wystarczy, że ja czuję się fatalnie-chodzi mi tu głównie o samopoczucie psychiczne i brak możliwości widzenia jutra w kolorowych barwach. Sens życia młodego człowieka jest pojęciem bardzo trudnym do dokładnego zdefiniowania. Jak można widzieć sens w dzisiejszym życiu skoro świat zmienia się tak szybko. Obojętnie, w którą stronę spojrzymy to tylko wojny, głód, uliczne rozboje, bezrobocie, które osiąga potężnych rozmiarów. Jeśli chodzi o mnie gdzie mogę widzieć sens skoro nic mi się nie układa. W domu nie potrafię dogadać się z ojcem, który o wszystko mnie obwinia, mówi o mnie rzeczy, które nikt nie chciałby usłyszeć. A ja mam to na porządku dziennym- "jesteś nikim, niczego w życiu nie osiągniesz, jesteś bezwartościowym człowiekiem". Jeśli pojawiają się problemy finansowe to ja jestem temu winna, a gdy wraca do domu w stanie upojenia alkoholowego to następuje krótkie stwierdzenie- "to przez ciebie". Jeżeli młody człowiek przeżywa to co ja to jest mu bardzo trudno znaleźć coś pozytywnego w swoim życiu. Wiem na pewno jak on się w tym momencie czuje. Ja nie potrafię swojego sensu życia odnaleźć, momentami nie chce mi się w ogóle wychodzić z domu- no bo po co? (Napisał Pingwin)



Myślę, że sformułowanie "życie jest bez sensu" nie jest wcale błędem logicznym, bowiem kryje ono w sobie inne pytanie, które boimy się wypowiedzieć "co jest celem mojego życia?" I tu może pojawić się nieraz pustka albo mogą się otworzyć oczy, że tak w ogóle to nie ma się celu w życiu i dlatego łatwiej a raczej bezpieczniej powiedzieć "życie jest bez sensu" niż tak naprawdę zastanawiać się i zatrzymać się by zobaczyć się w prawdzie. (Napisał ks.Piotr)



"Jaki pożytek ma człowiek z całego swego trudu, który znosi pod słońcem".
Kazn. 1,3 
CZY WASZE ŻYCIE MA JAKIŚ SENS? (1/2)
Dlaczego się urodziłem? Nie prosiłem się na ten świat! Jaki jest sens mojego życia? Słuszne jest stawianie takich pytań, przecież życie jest najcenniejsze dla człowieka i jest tylko jedno. ŻYCIA NIE MOŻNA POWTÓRZYĆ.
Wśród tych, których nurtują takie pytania i refleksje są:
Ci, którzy dostrzegają, iż życie jest krótkie i dlatego należy z niego jak najwięcej skorzystać.
Ci, którzy żyją tylko po to, aby zgromadzić jak najwięcej pieniędzy.
Ci, którzy są zdesperowani i zawiedzeni i zmierzają do odebrania sobie życia, gdyż nie potrafią się odnaleźć.
Na szczęście są także tacy, których chwalebnym celem jest służenie bliźniemu, bycie dobrym obywatelem, dbanie o rodzinę.
DAREMNE POSZUKIWANIE
król Salomon, znany ze swej mądrości, napisał: "Bo cóż pozostaje
człowiekowi z całego jego trudu i porywów jego serca, którymi trudzi się pod słońcem... Postanowiłem szczerze mądrością zgłębić i zbadać wszystko, co się działo pod słońcem... Widziałem wszystkie sprawy, które się dzieją pod słońcem, a wszystko to jest marnością i gonitwą za wiatrem... podjąłem wielkie dzieła: wybudowałem sobie domy, zasadziłem sobie winnice... Nabyłem
sobie sługi i służebnice... Nadto miałem stada wołów i owiec...
znienawidziłem życie... wszystko bowiem jest marnością i gonitwą za wiatrem" (Kazn. 1 i 2).
Skąd przyszliśmy? Dokąd zmierzamy?
Nauka bada przestrzeń i dokonuje cudownych odkryć. Zaprowadziła nawet człowieka na księżyc, ale nie jest w stanie udzielić choćby najmniejszego wyjaśnienia, co do ludzkiego pochodzenia i przeznaczenia.
Człowiek na przestrzeni wieków nie zdołał dowiedzieć się, jaki właściwie jest powód jego pobytu na ziemi. nie dba także o to, aby znać swą wieczną przyszłość.
"W tym objawiła się miłość Boga do nas, iż Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy przezeń żyli:.
1 Jana 4,9 CZY WASZE ŻYCIE MA JAKIŚ SENS (2/2)
Na wszystkie pytania, które zostały postawione w części 1, Bóg udzielił nam jasnej, jednoznacznej odpowiedzi. Wiemy, dlaczego zostaliśmy stworzeni, dlaczego jesteśmy na ziemi, dlaczego musimy umrzeć i wreszcie, co nas czeka po śmierci. Bóg stworzył człowieka na Swój obraz. Umieścił go w ogrodzie Eden, gdzie niczego mu nie brakowało do szczęścia. Dał mu wszelkie drzewa "przyjemne do oglądania i dobre do jedzenia". Dał złoto, żywicę i kamień onyksowy. W tych warunkach człowiek żył dla swego Stwórcy. Niestety, wkrótce stał się nieposłuszny Bogu, sprowadzając śmierć. Człowiek stał się grzesznikiem i niewolnikiem szatana. Był skory do gniewu, przelewu krwi i nienawiści względem drugiego człowieka. Odtąd jego życie przestało mieć sens. Nastąpił rozłam między Bogiem a człowiekiem. Ale Bóg jest miłością. On kocha Swe stworzenie, chociaż ono na to nie zasługuje. Chce jego szczęścia. Jednak grzech, który dokonał rozłamu pomiędzy Bogiem a człowiekiem, musiał być przebłagany, odpokutowany, a Bóg usatysfakcjonowany. Za człowiekiem wstawił się Pan Jezus, ofiarując samego siebie za wszystkich ludzi. Była to doskonała ofiara, którą przyjął święty Bóg. Od tej pory każdy, kto opamięta się przed Bogiem i uwierzy, może dostąpić przebaczenia swoich grzechów.
Rzym. 5:6-8 6. Wszak Chrystus, gdy jeszcze byliśmy słabi, we właściwym czasie umarł za
bezbożnych.
7. Rzadko się zdarza, że ktoś umrze za sprawiedliwego; prędzej za dobrego
gotów ktoś umrzeć.
8. Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy
jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł.
2 Kor. 5:15
15. A umarł za wszystkich, aby ci, którzy żyją, już nie dla siebie samych
żyli, lecz dla tego, który za nich umarł i został wzbudzony.
Tekst pochodzi z Dobrego Nasienia (Napisała Sylwka)


To prawda wśród młodzieży pojawia się często takie określenie "życie nie mam sensu albo jest bezsensu" a uważają oni tak dlatego że są np. niedowartościowani, borykają się z różnym kłopotami czy to szkolnymi czy to rodzinnymi a żeby to wszystko odreagować idą na piwko ze znajomymi...
Czasem młodzież mówi tak a nie ma powodów albo i jest ale błahy więc uważam ze jest to po prostu popularne określenie także jak i przekleństwa w tym wieku, z czasem to mija i życie nabiera sensu-oczywiście nie dla wszystkich ono jest sensowne.... (Napisał Gość)



Moim zdaniem, każdy ma jakiś ,,sens w życiu´´, lecz nie wszyscy go dostrzegają. Często jest tak, że młodzież go nie zauważa, bądź nie rozumie, a rodzice nie umieją im w tym pomóc albo po prostu nie chcą. ,,Nie chcą´´- nie dlatego, że są źli na cały świat lub na dzieci, lecz dlatego , że kieruje nimi alkohol i problemy, które rodzice sterają się właśnie tym alkoholem złagodzić.
Wiadomo, że dorośli mają prawo do ,,chwili´´ załamania, ale to nie powinno odbijać się na dzieciach, które bardzo często nie wiedzą do kogo mogą się z tą sprawą zwrócić , czyli nie wiedzą kto może im w tym pomóc.
W tej chwili mam 15 lat i mam bardzo wielu przyjaciół, których rodzice popadli w nałóg alkoholowy. Gdy mają problem przychodzą do mnie i opowiadają mi o nich , a ja nie zawsze wiem jak mogę im pomóc. Jest to w pewnym sensie dla mnie ciężarem, bo gdy im nie pomogę na tyle na ile bym chciała, to po wyjściu tej osoby na kilka dni zamykam się w sobie i przemyślam całą sprawę.
Jedna z moich przyjaciółek chciał popełnić samobójstwo. Gdy mi to powiedział to normalnie zatkało mnie. Zaczęła opowiadać mi dlaczego ma taki zamiar, a ja w tym czasie modliłam się z całego serca w duchu o olśnienie mnie i tej mojej koleżanki, abym ja mogła jej pomóc, a ona się opamiętała. Na szczęście wyszła jej ta myśl z głowy i jak na razie jest oki.
Uważam , że ja mam jakiś ,,sens w życiu´´, chociaż i tak dużo już przeszłam. Moim sensem życia jest wiara w siebie i w innych oraz ufność panu Bogu, że w każdej chwili mojego życia (dobrej i złej) mogę liczyć na jego pomoc. Moim największym marzeniem jest to aby było dużo szczęśliwych i normalnych rodzin, tzn. aby rodzina i dzieci było na pierwszym miejscu, a alkohol na ostatnim.
Możliwość wypowiedzenia się tutaj była dla mnie wielką ulgą i podtrzymaniem na duchu.
Joaśka J. – Biskupice



A ja myślę, że alkohol nie powinien mieć miejsca żadnego w naszym życiu (*nie chodzi mi tu o toastyczy coś podobnego - ale o upijanie się bo to jest często przyczyną takiego stanu jak opisuje Joaśka).
Miesiąc sierpień jest miesiącem nawołującym do powstrzymywania się od alkoholu - módlmy się za tych którzy sens życia widzą w alkoholu i uzależniają wszystko od niego! Nieraz próbujemy wszystko zrobić ale nie mamy ufności w modlitwie - może zróbmy postanowienie by przynajmniej w tym miesiącu, każdego dnia pomodlić się za tych którzy szukają sensu swojego życia!? (Napisał ks.Piotr)



sens życia - cóż za pytanie?
pewnie sensem życia jest odpowiedzieć sobie na to pytanie.
pewnie żyjemy po to aby odpowiedzieć sobie na pytanie po co żyjemy.
któż zna odpowiedz, zna odpowiedz jakiś człowiek? może myśli, że zna, może ma teorie. ....
Gdybyśmy wiedzieli jaki sens ma życie, wiedzieli a nie wierzyli to pewnie każdy z nas byłby Bogiem. (Napisał Gość)



moim sensem życia jest...... no właśnie .... chyba nie wiem jaki jest mój sens życia, a złożyły się na to różne wydarzenia w moim życiu przede wszystkim te bardziej złe niż dobre. wydaje mi się jednak że każdy powinien wiedzieć jaki jest jego sens życia.... tym bardziej jeżeli jest to osoba wierząca bo wtedy sensem życia powinien być Bóg , życie po śmierci , życie wieczne.... Pzdr! (Napisał Gość)



Heh, nie macie żadnych planów na życie?? "Carpe Diem" - Chwytaj dzień! Ja mam plany na przyszłość, które chce zrealizować. Czasami w afekcie tez powiem, że życie jest bez sensu, ale później jak się nad tym zastanowię to zmieniam zdanie. Nie zawsze trzeba patrzeć na świat i życie w czarnych barwach. Ja sobie zawsze powiem, że mam dla kogo żyć (rodzice, chłopak),mam koleżanki, kolegów, przyjaciół...
Plany FREDKI:
-Skończyć Liceum Ogólnokształcące z bardzo dobrymi ocenami
-Zdać maturę na bardzo dobrych ocenach
-Dostać się na studia psychologiczne / prawnicze / informatyczne (jeszcze myślę )
-Wyjechać na studia za granicę (Niemcy,Londyn)
-Ukończyć studia psychologiczne / prawnicze / informatyczne
-Wyjechać z chłopakiem za granicę i tak założyć rodzinę (Niemcy,Londyn)
-Znaleźć dobrze płatną pracę, żeby dobrze się ustawić lub założyć własną firmę
-Mieć swój domek jednorodzinny, a może nawet i większy
-Wyjść za mąż i wydać huczne wesele
-Urodzić dwójkę dzieci -> chłopczyk i dziewczynka
-Żyć długo, dostatnie, szczęśliwie
-Zestarzeć się szczęśliwie z ukochanym mężem
-Doczekać się wnuków, a może nawet i prawnuków
-Móc powiedzieć na starość ,że czuję się spełniona w swoim życiu
-A do tego cały czas dobrze się bawić, żeby nie "zesztywnieć" i żeby nie było nudno.
Takie są moje plany i cele, które chce zrealizować. Po to żyje. Wyznaczcie sobie jakieś cele i robicie wszystko, żeby zrealizować swoje plany, wtedy życie ma sens. (Napisała Fredka)



człowiek nadaje sens wydarzeniom swojego życia i całemu życiu... bez wolnego i rozumnego kierowania... życie pozostaje zbiorem przypadkowych dni. Człowiek nawet czemuś, co na niego "spada" niespodziewanie, niezamierzeni, na skutek czyjegoś działania.. człowiek może nawet temu nadać sens, kiedy włącza to do swojego procesu tworzenia czegoś...
prawdziwym sensem jest wybierać prawdziwe wartości, dobro, czyli być dobrym człowiekiem...  (Napisała Just_now)

 
Proszę zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz do tego artykułu.

Sonda 1

Modlisz się?
 

Imieniny

Beaty Eugeniusza
--------

Jutro : Reginy Melchiora
--------

WSZYSTKIEGO DOBREGO ŻYCZYMY!

Sonda 2

Jakim jestem katolikiem
 

Warto przeczytać

Zakończ swój dzień rytuałem, wyraź przez to, że był to Twój dzień, dzień, który otrzymałeś w darze i który zwracasz Temu,
kto ofiarował Ci całe Twoje życie.

Anselm Grun

Sonda 3

Co robisz?
 

Ile nas jest

Naszą witrynę przegląda teraz 75 gości 
Banner Test
kotonski.pl - lepsza strona internetu